Zamieszanie w TK. Sędziowie nie zostali wpuszczeni
We wtorkowym posiedzeniu chcieli wziąć udział: Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski.
Jak poinformował Onet, na salę udało się wejść sędziom Korwin-Piotrowskiej i Taborowskiemu, którzy zostali wpuszczeni w roli gości. Z kolei sędziów Markiewicza i Dziurdy nie wpuszczono, przypominając o ich "wtargnięciu" na poprzednie zgromadzenie, które zostało zerwane przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego.
"Na sali nie było kworum"
Dwójka sędziów, która została wpuszczona na salę obrad w charakterze gości, domagała się uznania ich statusu, na co zgody nie wyraził prezes TK.
– Na sali nie było kworum, więc nie można uznać, że zgromadzenie się odbyło – powiedzieli sędziowie, cytowani przez Onet.pl. Jak stwierdził jeden z rozmówców portalu: "To nie jest żadne zgromadzenie, skoro części sędziów się nie wpuszcza, a innym nie pozwala głosować".
"Finalnie, jak wynika z naszych informacji, spotkanie opuściła zarówno dwójka sędziów potraktowanych jako 'goście', jak i dwoje pozostałych spośród nowo wybranych, których uznaje prezes TK, czyli sędziowie Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek" – podaje Onet.
Z tego powodu posiedzenie nie mogło się odbyć, ponieważ wymagane jest kworum liczące 10 sędziów.
Jeden z sędziów czeka na ślubowanie
Dr hab. Sławomir Patyra, który został wybrany do Trybunału Konstytucyjnego, czeka na ślubowanie wobec prezydenta ponad miesiąc. Sędzia zwrócił się bezpośrednio do Karola Nawrockiego.
Patyra odniósł się do swojej sytuacji w poniedziałek na antenie TVP Info.
– Moja kadencja rozpoczęła się 29 czerwca, ponieważ 28 czerwca skończyła się kadencja sędziego Zielonackiego. Dni oczekiwania jest mniej, ale rzeczywiście są. Napisałem list do prezydenta z wnioskiem o wskazanie terminu, w którym mógłbym się pojawić się w Kancelarii Prezydenta. Do tej pory nie dostałem żadnej odpowiedzi – powiedział sędzia.
Zapytany o to, z czego wynika zwłoka ze strony Kancelarii Prezydenta RP, odpowiedział, że w tej kwestii "trzeba zapytać tych, którzy decydują o tym, że tyle trwa ten okres oczekiwania".